Menu główne

Kino

Za linią wroga

Za linią wroga

(Behind Enemy Lines)

Powrót
Ocena
  • Reżyseria: John Moore
  • Produkcja: USA
  • Czas trwania: 117 min.
  • Data premiery: 25-01-2002
  • Rok produkcji: 2001
  • Dystrybutor: Syrena Entertainment Group
  • Gatunek: Wojenny

Streszczenie

Stacjonujący na Bałkanach porucznik Chris Burnett nie może znieść przedłużającej się bezczynności. Składa rezygnację na ręce swego dowódcy, admirała Reigarta, który uważa, że Burnett nie dojrzał do walki. Podczas rutynowej misji samolot Burnetta zostaje zestrzelony nad terytorium wroga. Burnett cudem uchodzi z życiem i zmuszony jest walczyć o przetrwanie. Admirał Reigart zdaje sobie sprawę, że liczy się każda sekunda, lekceważy więc rozkazy przełożonych i stawiając pod znakiem zapytania swoją przyszłość organizuje misję ratunkową, która rusza z odsieczą Burnettowi.

Recenzje

Dodaj swoją recenzję
  • Dodany przez anetka, 27-01-2002

    I co ja biedna mam napisać? Podobno "darowanemu koniowi .... itd" ale jak tu zajrzeć w takie zęby i nic nie powiedzieć? Film jest niestety słaby! Może to wina wyjątkowo nieatrakcyjnej małej sali kina Bałtyk, gdzie ekran jest maleńki, a siedząc w 14 rzędzie widzi się głównie głowy, że tak słabo się bawiłam, ale chyba nie tylko. Film jest tak typowo amerykański ze swymi bohaterskimi żołnierzami, których kule się nie imają (dosłownie! strzela do faceta cała gromada ludzi, on biegnie w szczerym polu i NIKT go nie trafia! ale w tym samym czasie dzielni Amerykanie robią las trupów z przeciwników), którzy bez 1 guza wychodzą z najgorszych opałów, robią z wroga głupków, a w obronie 1 towarzysza broni są gotowi łamać rozkazy bezdusznych zwierzchników. Strasznie oklepane są w tym filmie: problematyka, fabuła i wzorce osobowe bohaterów. Jedyne co warto pochwalić to ciekawe efekty realizatorskie (nietypowe zatrzymania i zniekształcenia obrazu dające czasem bardzo interesujący efekt, to warto zobaczyć) oraz kilka scen z niezłą muzyką bardzo dobrze zgraną z obrazem. Ale ogółem niestety klapa. Bardzo mi smutno, że muszę tak "obsmarować" ten film, ale sądząc po opiniach ludzi wychodzących z kina ze mną, nie jestem w tej krytyce osamotniona.

  • Dodany przez anetka, 27-01-2002

    P.S. Muszę też dodać (a zapomniałam), że film jest ogółem bardzo wciągający, a akcja toczy się bardzo energicznie. Nie wiadomo kiedy mija godzina i 40 minut. To duży plus!

  • Dodany przez hans, 31-01-2002

    "za linią wroga" to kolejny z obrazów, na który szkoda wydawać pieniędzy. tak samo watpliwą przyjemność można sobie zafundować za darmo w domu przed telewizorem leżąc na kanapie, pojadająć dobrze pogryzione precelki i oglądając "rambo x". :) przyjemność jest tym większa, że zawsze można przerwać projekcję i wyjść po koljenego drinka nie robiąc afery na pół sali kinowej. obejrzenie filmu nie przynosi widzowi absolutnie nic. te same stereotypowe postacie: dzielny zolnierz patriota, dbający o swoich podwładnych dowódca oraz niezmordowany i na wskroś zły armeniec. nawet fabuła wydaje się żywcem wyjęta ze starszych produkcji wojennych. zwroty akcji są łatwo przewidywalne, nie trzymają widza w napięciu. z resztą o jakim napięciu wogóle mowa skoro wiadomo, że amerykanin i tak zawsze wygrywa...? jednakże film ma rózniez plusy. przede wszystkim na uwagę zasługują zdjęcia. kamera jest prowadzona w bardzo ciekawy sposób - czasami zwalniając, czasami efektownie zatrzymując się. podobać mogą się, szczególnie panom, kawałki filmu ukazujące bardzo zgrabnie akrobacje lotnicze. wiecej plusow nie dostrzeglem... za to minusow...? co nie miara! :)